Materiały

O dwóch rybkach, dwóch królestwach, łapaniu oddechu i powrocie do domu. CZĘŚĆ 1 – skrypt

Tym stylem wplecione są komentarze. Reszta to skrypt, czyli treść, którą mówiłem (dlatego tyle zajmuje – nie jesteśmy mistrzami krótkich nauczań, szczególnie gdy zależy nam aby niczego nie pominąć!). Do nauczania potrzebne są rekwizyty opisane w poprzednim poście – rybki, akwarium i trochę gadżetów…

 

Ten cykl nazwaliśmy Friendzone dlatego, że chcemy mówić o przyjaźni z Bogiem. Tym niesamowitym Bogiem, który stworzył to wszystko co nas otacza, wszystkie gwiazdy, wymyślił wszystkie zwierzęta. Tym Bogiem, który zna Cię po imieniu. Nie jesteś dla Niego cząstką wielkiej, ludzkiej masy. On wie, że tu siedzisz dzisiaj, wie, że właśnie mrugnąłeś okiem, że zdrętwiała Ci noga, wie, jaki miałeś dzisiaj dzień. Biblia mówi, że Bóg wie, ile każdy z nas ma włosów na głowie.

Chcemy mówić o przyjaźni, ale nie takiej jak bycie friends-em na Facebooku. I nie o takiej przyjaźni, gdy On jest w twojej Friendzone. Gdy Bóg jest takim „przyjacielem”, którego fajnie mieć gdzieś blisko kiedy potrzebujesz czegoś, kiedy może Cię uratować z jakiejś sytuacji lub pocieszyć, ale nigdy nie jest tym ukochanym, który ma Twoje serce. Friends forever , never together.

Myślę, że wiele osób słysząc prawdę o tym, jaki jest Bóg, pomyśli, że jest dobrze mieć go za przyjaciela. Pytanie, czy jesteś na ten moment zdolny do przyjaźni z Bogiem, nawet gdybyś tego zapragnął? Czy jest to w ogóle możliwe, żebyś był przyjacielem Boga?

Odpowiedź wydawałaby się oczywista: jasne, że TAK! Ale Jezus nie wszystkich nazywał przyjaciółmi. A przecież wielu chciało być w gronie jego przyjaciół, pokazać się z nim na ulicy. Otóż niestety naturalnie, po ludzku, nikt z nas nie może żyć w przyjaźni z Bogiem.

Powodem jest grzech.

 

Historia grzechu

Kiedy grzech pojawił się na świecie? W Raju (Rodzaju 3,1-13). Bóg powiedział Adamowi i Ewie, aby nie jedli owocu z drzewa poznania dobra i zła. I że jeśli zjedzą, to wtedy z pewnością umrą. Raj był miejscem idealnej bliskości z Bogiem, miejscem, w którym Adam i Ewa mogli słyszeć kroki Boga przechadzającego się po ogrodzie, rozmawiać z Nim bez żadnych zakłóceń. Nie było tam miejsca braku, smutku, cierpienia. Ale pojawił się diabeł a Ewa weszła z nim w dialog. Diabeł zaczął poddawać w wątpliwość to, co powiedział Bóg. Powiedział: poznasz dobro i zło, będziesz jak Bóg. Owoc wydał się piękny i dobry w oczach Ewy i zjedli go – najpierw Ewa, potem Adam. W tym momencie śmierć stała się częścią ich życia i ich natury. Przez grzech najpierw umarli duchowo, natomiast potem zaczęli też doświadczać śmierci fizycznej, która nigdy nie była planem Boga.

 

W tym momencie zacząłem wykorzystywać akwarium. Do tej pory było przykryte kocem. Najlepiej oczywiście zawsze utrzymać w tajemnicy, co jest pod tym kocem. Teraz wspiąłem się na wyżyny swoich możliwości manualnych… Odsłaniając jedną ręką koc, drugą ręką wrzuciłem do akwarium gumową rybkę – dzięki temu, gdy odrzuciłem koc, obydwie się poruszały i wszyscy mieli wrażenie, że obydwie są żywe. Dość szybko wziąłem siatkę do rybek i zacząłem wyławiać gumową rybkę (o dziwo, ruch wody dodatkowo ją popychał, więc wyglądało, jakby uciekała). Następnie, dość brutalnie, rzuciłem ją na dywan obok akwarium.
Uwaga: ponieważ sprawnie wykonany manewr sprawi, że część osób straci do Was w tym momencie wszelki szacunek z powodu morderstwa popełnionego na rybce, za pewien czas warto wspomnieć, że jest gumowa 😉

 

 Grzech wyrwał Adama i Ewę z ich naturalnego środowiska, którym była Boża obecność. Oczywiście Bóg nie jest wodą, jest osobą. Ale niech akwarium, na cele tego nauczania, symbolizuje Jego obecność i Jego Królestwo.

Wróćmy do Biblii. Owoc grzechu widoczny już w pierwszych linijkach po tym zdarzeniu: lęk, wzajemne oskarżenie. W drugim pokoleniu brat zabija brata – Kain zabija Abla. I możemy pomyśleć, że to było dawno i co to ma ze mną wspólnego teraz. Każdy z nas doświadczył jakiegoś cierpienia– może to jest śmierć kogoś bliskiego, może to jest rozwód rodziców, może choroba, która dotknęła rodzinę, może ktoś Cię kiedyś pobił, okradł, wyśmiał. A może ty to czynisz, wyśmiewasz, pogardzasz. Wszystko to jest przez to, że grzech zaczął żyć na świecie.

Ale grzech dotknął Cię jeszcze bardziej. Bo zabił nie tylko Adama i Ewę, ale zabił również Ciebie.

Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli…   List do Rzymian 5,12

Grzech wyrwał każdego z nas z naszego naturalnego środowiska (akwarium) i rzucił w całkiem inne miejsce. Jest to rzeczywistość duchowa niewidoczna dla naszych oczu. Ale czasem to, co niewidoczne, okazuje się najistotniejsze. Mały przykład: wszystkie najnowsze badania astronomiczne wskazują, że ciemna materia tj. materia, której nie widać, przez którą przenikają wszystkie fale, której nie da się w żaden sposób zaobserwować i uchwycić, stanowi 80% masy wytwarzającej grawitację w kosmosie (kocham mojego Boga 🙂 )!

Biblia mówi nam, że każdy człowiek znalazł się pod panowaniem grzechu i w jego niewoli.

Wykazaliśmy bowiem uprzednio, że tak Żydzi, jak i poganie są pod panowaniem grzechu, jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego. Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli, nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego. […]I stąd każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi się uznać winnym wobec Boga.[…] wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej.   List do Rzymian 3:10-12

 

Dlatego nie możemy zwalić winy na Adama i Ewę mówiąc: no tak, padłem ofiarą ich czynu. Bo Biblia mówi, że każdy zgrzeszył „wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej”.

Generalnie to, co potocznie rozumiemy przez grzech, to zły uczynek. Jest to bardzo płytkie rozumienie tematu. We współczesnym świecie opakowuje się go w coś ładnego, atrakcyjnego. Mówi się, że grzech jest tym, co czyni życie atrakcyjnym. Kiedyś pokazywałem na spotkaniu filmik z bombardowania fosforem przeprowadzonego w Syrii przez Rosjan. Grzech wygląda tak jak ten fosfor – jest atrakcyjny. Wydaje się, że rozbłyśnie i zaraz zniknie, nie pozostawi po sobie śladu, że w końcu to nieposłuszeństwo Bogu to tyko chwila. Ale kiedy styka się z człowiekiem, pokazuje swoją prawdziwą naturę i zabija, niszczy (fosfor wypala skórę).

Grzech jest czymś poważnym. Nie jest tylko jakimś złym uczynkiem, ale jest siłą, która nas zniewala, jest przyczyną cierpienia, śmierci, narzędziem diabła, aby zniszczyć Ciebie i mnie, czymś co zamyka oczy, zwodzi, jest nieuleczalną chorobą na które choruje ludzkie serce, jest minięciem się z wolą Boga. W Biblii jesteśmy nazywani jeńcami, zakładnikami grzechu, niewolnikami. Niewolnik, czy chce czy nie chce, służy temu, kogo jest niewolnikiem.

 Wszyscy razem zbłądzili, stali się nikczemni: nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego.   Psalm 14:3

Nikt nie jest tu wyjątkowy, każdy dał się oszukać. Więc życie każdego człowieka, wygląda tak. Wchodzisz w upadły świat i za swoją wolą w którymś popełniasz grzech i stajesz się jego jeńcem. Patrząc na tę rybkę widzimy, że żyje (gdyby była prawdziwa a nie z gumy), ale my wiemy, że za jakiś czas ta rybka zdechnie. Że wyrok na nią został już wydany. My też jesteśmy już martwi w duchu, a w ciele żyjemy tylko przez jakiś czas.

Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć.   List do Rzymian 6:23, Biblia Tysiąclecia

  

Będzie ci tu dobrze, Rybko

Wiele osób nie chce Boga, ponieważ boi się ograniczeń, które niesie ze sobą życie z Bogiem. I prawdą jest, że gdy chcę żyć w Jego obecności, to mam pewne granice poza, za które nie powinienem wychodzić. Na zewnątrz akwarium w teorii nie ma granic. W teorii poza akwarium możesz wszystko. Ale w rzeczywistości leżysz jak ta rybka w jednym miejscu próbując wyciągnąć z powietrza tlen do oddychania. Która ryba ma więc więcej wolności?

Ale to co słyszysz dookoła mówi Ci, że jest to dobre miejsce.

  • Reklama „Młody Bóg” funduszu ING.
  • Reklama telefonii komórkowej z hasłem „Co jeszcze możemy dla Ciebie zrobić?”
  • Reklama Barbie – możesz być kim chcesz
  • Popularny coaching – postaw sobie cel i osiągnij to; jakikolwiek cel sobie postawisz
  • Hasło „Spełniaj marzenia” – przecież cudownie mieć marzenia (chrześcijaństwo nie polega na spełnianiu swoich marzeń tylko spełnianiu woli Ojca, a dla wielu to jest taki wytrych, żeby realizować swoje plany, bo przecież jeśli o czymś marzę, to na pewno to Bóg włożył we mnie te marzenia)
  • Bądź taki jaki jesteś, nie zmieniaj się – jest to zafałszowany przekaz. Swoim dzieciom Łucji i Jonkowi bym tego nie powiedział. Bo mi zależy, żeby się zmieniali i byli coraz bardziej podobni do Jezusa.

Przekaz w świecie mówi: to jest dobre miejsce (poza akwarium). Ty decydujesz, ty tu rządzisz, jesteś w porządku.

To jest ten moment, gdy możesz zająć się gumową rybką. W trakcie, gdy będziesz czytał kolejny akapit, ja obkładałem rybkę różnymi rzeczami, które miały symulować pobyt w akwarium…

 

Masz mnóstwo propozycji komercyjnych, żebyś poczuł się dobrze w tym miejscu, żeby zagłuszyć głód, który każdy w którymś momencie życia odczuwa. Masz w sercu pragnienie wody a świat proponuje Ci widoczek morza (mówiąc zobacz, ten widoczek jest znacznie ciekawszy niż ta woda w akwarium). Masz pragnienie miłości, a świat daje Ci proste rozwiązanie: seks. Świat mówi: załóż sobie słuchawki, załóż wirtualne okularki googla, nie myśl za dużo, Rybko, nie zadawaj zbyt wielu pytań, będzie Ci tu dobrze.

Możesz mieć „obfite” życie. Wielu znajomych, dużo zajęć dodatkowych, w których się rozwijasz i doskonalisz samego siebie. Możesz mieć dużo rzeczy, pieniędzy. Ale czy jesteś bogaty czy biedny, to nie zmienia twojego położenia. Część z tych rzeczy nie jest zła. Ale bez względu na to, czy są złe czy nie są złe, one nie zmieniają Twojego położenia.

I większość osób, która wreszcie osiąga to, co chciała, nadal czuje się niezaspokojona. Dlaczego? Bo nie są w miejscu, do którego zostali stworzeni. Brak jest częścią życia poza akwarium. Tylko w akwarium możesz swobodnie oddychać.

 Kilkanaście lat temu jeden z popularnych wtedy zespołów Paktofonica nagrał piosenkę pt „Jesteś Bogiem”. Myślę, że wielu słuchając uwierzyło, że są bogami w swoim życiu, być może „Magik”, który śpiewał ten utwór, też w to wierzył. Ale kilka lat po opublikowaniu tego utworu wyskoczył z okna popełniając samobójstwo. Są różne teorie odnośnie powodu. Z wywiadu z żoną i znajomymi wynika, że bał się służby wojskowej (poniekąd słusznie, bo wtedy była fala w wojsku). I tak go ten lęk zjadł, że nie wytrzymał. Jest to bardzo smutna historia. Dla mnie pokazuje, że nie jesteśmy w stanie być dla siebie bogami.

Będąc „poza” nie jesteśmy zdolni, żeby doświadczyć miłości Boga. Może niektórzy z Was słyszeli, że Bóg nas kocha. Ale nigdy tego nie doświadczyliście. Tak przynajmniej było u mnie. Myślałem, że tak ma być, że to po prostu taki slogan. Poza akwarium nie jesteś w stanie zrozumieć Boga, ani Go poznać. Jest wielu teologów, którzy nigdy nie poznali Boga. Poza „akwarium” możesz doświadczać jakichś przebłysków miłości – kiedy Bóg chce Cię dosięgnąć, zwrócić twoją uwagę. Ale tylko akwarium jest miejscem pełnego doświadczenia miłości, bliskości Boga i jest miejscem, w którym możemy Go poznawać takim, jaki jest.

Biblia mówi, że będąc „poza” nie jesteśmy neutralni wobec Boga, ale jesteśmy w opozycji do Niego. Czasem padają takie stwierdzenia, że jeśli Bóg jest, to dlaczego jest tyle zła. Właśnie dlatego, że świat nie jest pod panowaniem Boga, ale jest pod panowaniem diabła. Księciem tego świata jest diabeł, a będąc poza akwarium wspieramy jego Królestwo. Oczywiście nieświadomie. Większość osób przecież nie wyznaje szatana swoim królem. Biblia jednak mówi, że w miejscu „poza” służymy grzechowi, niezależnie od tego, jak moralne jest nasze życie.

Kiedy bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości.  List do Rzymian 6,20

Biblia mówi, że „poza” jesteśmy obcymi dla Niego, a nawet nazywa nas wrogami.

…obcymi dla Boga i Jego wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny.   List do Kolosan 1,21

W tym miejscu nie możesz być przyjacielem Boga. Decydując się na zostanie „poza”, stawiamy się we wrogości do Boga. Szatan był najbliżej Boga. Ale zapragnął być niezależny.

Czym się różni jeszcze życie tych dwóch rybek? Rybka poza akwarium nie ma wyboru. One Way ticket. Sam nie wrócisz. Bo jesteś niewolnikiem grzechu. Rybka z akwarium zawsze może je opuścić. Dlatego, że Bóg, ponieważ nas kocha, nigdy nie odbiera nikomu wolnej woli.

W akwarium jesteśmy chronieni przez Boga. Poza akwarium diabeł ma przystęp do Ciebie, a Jego celem jest „kraść, zabijać i niszczyć”. Oczywiście każdy z nas doświadcza skutków życia w upadłym świecie (nie jest tak że chrześcijanie nigdy nie chorują). Ale poza akwarium diabeł ma otwarte drzwi.

Granica w rzeczywistości duchowej jest tak ostra jak to szkło. Możesz należeć albo do rzeczywistości „w”, albo „poza”. Nie ma bycia neutralnym (na zasadzie „ja się w sumie nie interesuje wiarą, szanuję wierzących i niewierzących w Boga”). Nie ma sfery pośredniej. I w tym stanie „poza” nikt nie może być przyjacielem Boga.

Ten stan się utrwala na wieczność z chwilą twojej śmierci. Nie możesz żyć z Bogiem w wieczności, jeśli tu na ziemi zakończyłeś życie w tym miejscu „poza”. A w wieczności po tej stronie, nie ma już żadnej z tych rzeczy, którą tutaj się zaspokajałeś. Piekło nie jest miejscem imprezy. Ktoś kto się tam znajdzie, będzie na zawsze czuł już brak, samotność, cierpienie, strach, bezsens. Wszystko to, czego boimy się i nie chcemy tu na ziemi. Ale jeśli żyłeś w akwarium, możesz być pewien, że to się już nigdy nie zmieni.

Warto od razu powiedzieć, że życie w akwarium kosztuje. Ale nie pieniądze, żeby się do niego dostać. Bo nikt nie jest w stanie nic Bogu zaoferować, żeby wykupić pobyt w akwarium. Kosztuje np. to, że ktoś Cię może wyśmiać. Kosztuje konkretne rzeczy w Twoim życiu, kiedy otrzymujesz zadanie od Boga, które On chce, żebyś wypełnił tutaj na ziemi (mogą to być pieniądze, czas wolny, konieczność znalezienia się w sytuacji niekomfortowej).

 

Co nie jest sposobem na wejście do akwarium?

W takiej sytuacji logiczne jest szukanie sposobu na powrót do akwarium. Pewne rozwiązania nasuwają się od razu, i choć z pozoru wydają się logiczne, są ślepą uliczką.

Sposobem nie jest moralne życie. Być może część osób spytanych na ulicy, „gdzie się znajdujesz?” powiedziałaby: „no w akwarium, przecież nie jestem taki zły”. Dobre uczynki nie sprawią, że nagle się przenosimy do akwarium. Świadectwo bierzmowania nie sprawia, że jesteś w akwarium. Nawet to, że pójdziesz do spowiedzi nie sprawia, że jesteś w akwarium. Ja to wszystko robiłem, ale wiem, że nadal leżałem poza i powoli zdychałem. Wiedza z lekcji religii i olimpiada katechetyczna też nie, jak również nauczenie się modlitw na pamięć, czy zaangażowanie w akcje humanitarne.

Bo na tym polega grzech, że jest to niewola. Nawet jeśli w tym miejscu spełniasz dobre uczynki, to i tak służysz grzechowi, a więc jesteś w opozycji do Boga. Porównujemy się do standardu, który widzimy dookoła. I myślimy sobie: nie biję ludzi, nie biorę narkotyków, nie upijam się. Ale w księdze Izajasza możemy przeczytać, że to, co jesteśmy w stanie sami z siebie wygenerować, „ jest jak skrwawiona szmata”. Mocny obraz, ale wierzę, że Bóg przez Niego mówi: swoimi uczynkami nie zaimponujesz mi.

Podsumowując, kiedy jesteś poza akwarium, nie możesz nic zrobić sam. Absurdalne byłoby oczekiwać od tej rybki, żeby sama tam wskoczyła. Ktoś musi Cię zabrać stąd i włożyć z powrotem do akwarium. I jak sam wiesz, żadna inna rybka tego też nie zrobi.

 

Bóg znalazł rozwiązanie i jest to jedyne wyjście dla każdej osoby

Albowiem Bóg tak umiłował świat że Syna swojego jednorodzonego dał, aby każdy kto w niego wierzy nie zginał, lecz miał życie wieczne.   Ewangelia Jana 3,16

 

Bóg zrobił swoją część. Ale nawet to nie przenosi Cię z powrotem w tamto miejsce. Jedynie przyjście Jezusa otworzyło drogę.

Wierzę, że Duch Święty, kiedy jesteśmy poza akwarium, przychodzi i pokazuje nam miejsce w którym jesteśmy. Jezus mówi o tym, że Duch Święty przyjdzie i przekona świat o grzechu, Może ci się to kojarzyć z potępianiem i wytykaniem błędów. Ale nie taki jest Bóg. On przyjdzie i pokaże Ci miejsce w którym jesteś – z miłością, mówiąc: nie leż tutaj dalej, bo zginiesz. Nie klepie Cię po ramieniu mówiąc: jakoś to będzie. Nie mówi: nie jesteś taki zły. Żeby cię uratować musi ci uświadomić, że Twoje życie wcale nie jest takie fajne. Dopóki będziesz uważał, że twoje życie jest w porządku, Bóg będzie tylko plakietką a nie realną osobą w Twoim życiu. KAŻDY desperacko potrzebuje ratunku z tego miejsca!

Jest tylko jedna droga. Jezus mówi, że jest jedyną Drogą i nikt nie przychodzi do Ojca inaczej niż przez Niego. Dotyczy to każdego człowieka. I niestety nie jest „tolerancyjne”.

Będąc poza akwarium, jesteś tak zanurzony w grzechu, że nic, co zrobisz, nie jest w stanie go zmyć. Jezus umarł za ten grzech na krzyżu i otworzył Ci drogę. Ale do Ciebie należy decyzja. Możesz powiedzieć: wiesz chyba nie potrzebuje Cię, zostanę przy moim życiu. Albo możesz powiedzieć: Jezu, ratunku! Co mam zrobić?

 

A o tym, co konkretnie potrzebujemy zrobić i jak wykorzystać tę otwartą drogę, będziemy mówić szczegółowo na następnym spotkaniu. Jeśli ktoś wie, że nie będzie go za tydzień, niech przyjdzie koniecznie za dwa tygodnie lub podejdzie do kogoś z nas po spotkaniu i porozmawia. Teraz będziemy mieli jeszcze kilka minut modlitwy. Po spotkaniu w trakcie kawiarenki w salce na końcu korytarza, będzie modlitwa wstawiennicza. Jeśli, ktoś będzie chciał, aby pomodlić się za niego w tym temacie, o którym mówiliśmy, lub w innym, może tam poprosić o modlitwę (jest wtedy bardziej kameralnie).

 

Na końcu poprowadziliśmy modlitwę prosząc Ducha Świętego, żeby objawiał nam miejsce, w którym jesteśmy. Dziękowaliśmy Bogu, że nie chce nas zostawić w niewoli, że posłał swojego Syna, który otworzył nam drogę z powrotem. Przed modlitwą rozdaliśmy kartki z wybranymi fragmentami cytowanymi podczas nauczania i poprosiliśmy, aby każdy w ciszy skupił się na nich przez kilka minut. Zamieszczamy je poniżej.

Krzysiek

 

Fragmenty:

  • „Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli..”   List do Rzymian 5:12
  • „Wykazaliśmy bowiem uprzednio, że tak Żydzi, jak i poganie są pod panowaniem grzechu, jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego.  Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli, nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego. [..]. I stąd każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi się uznać winnym wobec Boga.[..] wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej.”   List do Rzymian 3:10-12
  • „Lecz wasze winy wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem; wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha.”   Księga Izajasza 59:2
  • „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.”   Ewangelia Jana 3:16