Obserwacje

Dlaczego szkoły to najważniejsze miejsce na świecie?

W każdym miejscu są ludzie, którzy potrzebują usłyszeć Dobrą Nowinę o Jezusie i o Jego zbawieniu. Ale jest jedno miejsce, które jest wyjątkowe. Joakim Lundqvist, autor książki „New Generation”, odważa się powiedzieć, że to najważniejsze miejsce na świecie. 

Jeśli chcemy docierać do młodych ludzi z Ewangelią, nie możemy pominąć tego miejsca. Potrzebujemy uczyć nastolatków z naszych grup młodzieżowych, jak dzielić się tam swoją wiarą. Potrzebujemy rozumieć i umieć przekazywać im to, dlaczego szkoły to najważniejsze miejsce na świecie.*

 

  1. Jezus kocha młodych ludzi

Od zawsze Jezus kochał spędzać czas z młodymi ludźmi i kochał używać ich do potężnych rzeczy. Biblia wypełniona jest historiami młodych ludzi (często nastolatków), którzy byli wybrani przez Boga do wyjątkowego dzieła. Wielu z nich nie było odważnymi, naturalnymi liderami, ale z Bożą mocą i pomocą dokonywali niezwykłych rzeczy!

Nie ma innego okresu w życiu, kiedy jest się tak bardzo otwartym i poszukującym, jak właśnie w takim wieku. To moment pierwszych poważnych decyzji, moment kształtowania się światopoglądu.

  1. Wszyscy tam są

To unikalne miejsce, które jest wspólne dla wszystkich! Przez kilka lat jutrzejszy premier siedzi w tej samej klasie, co jutrzejszy bezdomny, a jutrzejszy milioner w tej samej sali, co jutrzejsza prostytutka. Każdy z nich potrzebuje usłyszeć Dobrą Nowinę, a to, że szkoła jest miejscem młodych ludzi, oznacza, że to, co dzisiaj dzieje się w szkołach, będzie działo się w społeczeństwie jutro.

  1. Misjonarze już tam są

Kiedy myślimy o misjonarzach, kojarzy nam się zazwyczaj Afryka albo jakieś inne dalekie pole misyjne. Ale z wysyłaniem misjonarzy do dalekich krajów jest sporo wyzwań – muszą nauczyć się języka, muszą mieć specjalne szczepienia, mnóstwo pieniędzy trzeba wydać na transport, trzeba zdobyć wizę, a po przybyciu na miejsce trzeba budować nowe relacje… Ale istnieje pole misyjne, które nie wymaga tego wszystkiego. A jest to właśnie… szkoła! Misjonarze już tam są – nie trzeba ich uczyć nowego języka, nie trzeba wizy. Mogą od razu przejść do działania.

  1. Budowane są silne relacje

Najlepszy sposób dzielenia się wiarą to „przyjaciel z przyjacielem”. Ludzie mogą słuchać dobrego chrześcijańskiego mówcy, ale nie będzie miało to na nich takiego wpływu, jak zwykłe świadectwo ich przyjaciela z ławki. W szkole spędzacie ze sobą dużo czasu, widzicie się prawie codziennie, macie mnóstwo podobnych doświadczeń – a to wszystko tworzy świetną platformę do dzielenia się wiarą.

  1. Masz wiele okazji

Ludzie, z którymi dzielisz się swoją wiarą w szkole, wrócą do tej samej szkoły jutro… i pojutrze. I w następnym tygodniu i miesiącu też. Masz wiele okazji, żeby opowiadać o Jezusie i pokazywać Go swoim przyjaciołom. W ciągu roku szkolnego jest wiele świąt i uroczystości, pod które możesz się podczepić i zorganizować z tej okazji coś wyjątkowego (np. rozdawać prezenty na Boże Narodzenie albo oblepić szafki serduszkami z wersetami biblijnymi na Walentynki).

  1. Słowo Boże ma dużo czasu, aby zadziałać

To oczywiste – im wcześniej usłyszysz o Jezusie, tym więcej masz czasu na przemyślenie tego, co usłyszałeś. Może wiele z tych osób, które usłyszy od ciebie Ewangelię, nie nawróci się od razu, ale to słowo będzie w nich pracować – i możesz być zaskoczony, jak wielu z nich za kilka albo kilkanaście lat okaże się być poddanymi Jezusowi dorosłymi chrześcijanami.

  1. Coś się już zaczęło

Na całym świecie, w różnych miejscach, w różnych wyznaniach chrześcijańskich Duch Święty zachęca młodych ludzi do tego, aby byli światłem w swoich szkołach. Jeśli podejmiesz decyzję, że chcesz odważnie dzielić się z przyjaciółmi swoją wiarą – nie jesteś w tym sam, bo na całym świecie robią to tysiące innych osób w twoim wieku.

 

Maciek – od 2011 roku ukochany synek Boga, zafascynowany Bożą miłością i dobrocią. Jego największą przyjemnością (oprócz przebywania w obecności Niebiańskiego Taty) jest widzieć młodych ludzi, którzy poznają Jezusa i oddają Mu swoje życie. Wytrwale studiuje informatykę na Politechnice Warszawskiej. Twierdzi, że życie samo w sobie jest zbyt poważne, żeby oglądać poważne filmy. Od 2014 wspiera nas w prowadzeniu Abba Youth.

 

* Na podstawie książki „New Generation” Joakima Lundqvista.